Bohaterowie:
Henryka Orłowska – główna bohaterka,
energiczna, bardzo inteligenta, dowcipna i przebiegła emerytka, ale idąca z
duchem czasu i postępu.
Goście
pensjonatu:
Liliana i Cezary – małżeństwo, mężczyzna
zajmuje się dziełami sztuki,
Halina i Ryszard – małżeństwo, mąż jest
stomatologiem, żona pomocą dentystyczną,
Mieczysław – wdowiec,
Petronela von Sztumpelfelt - aktorka.
Obsługa
hotelowa:
Zofia Bobrownik – były sportowiec, młoda właścicielka
pensjonatu Yorkshire,
Arletta – pokojówka, pani Czesława –
kucharka, Zbyszek – recepcjonista, Mateusz – kelner, pani Jadwiga – pokojówka i
Róża – pokojówka.
Henryka Orłowska jest emerytką, która prowadzi
spokojne i pełne rutyny życie. Pewnego dnia dostaje list z kancelarii
adwokackiej. Przyparta do muru udaje się na wyznaczony termin spotkania, na
którym dowiaduje się, że odziedziczyła sporą sumę pieniędzy. Emeryka, która dotychczas
prowadziła oszczędny tryb życia postanowiła przeznaczyć część sumy na
wycieczkę. Wybór padł na pensjonat Yorkshire – bardzo eleganckie i spokojne
miejsce urządzone w stylu angielskim.
Miał to być miły i spokojny wypoczynek, ale w
pensjonacie dochodzi do morderstwa jednej z pokojówek. Pani Henryka będzie
musiała wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc policji odnaleźć mordercę.
Przemyślenia:
Muszę się Wam przyznać, że ostatni raz komedię
kryminalną czytałam bardzo dawno (prawie dwadzieścia lat temu). Jakiś czas temu
zwróciłam uwagę na książkę Katarzyny Gurnard „Pani Henryka i morderstwo w
pensjonacie” i wpisałam ją na listę książek, które chcę przeczytać.
Zanim zaczęłam czytać książkę starałam sobie
wyobrazić, jak może wyglądać ta bohaterka i dla mnie postać jest stworzona w
punkt. Nawet liczyłam na to, że starsza pani właśnie taka będzie, jak została
przedstawiona w powieści.
Pani Henryka jest bardzo zaradna, samodzielna,
inteligenta. Potrafi wykorzystać swój wiek do uzyskania potrzebnych informacji.
Trochę jest wścibska i bardzo ciekawska, ale zazwyczaj budząca sympatię otoczenia.
Udaje osobę nieporadną, ale robi to wszystko dla dobra śledztwa. Nawet jeżeli
coś pójdzie niezgodnie z planem to dzięki refleksowi wychodzi cało z opresji. Jest
dobrym obserwatorem i dobrze wykorzystuje manipulację. Niezręczne sytuacje bohaterki sprawiają, że akcja nabierania tępa i jest bardziej
emocjonująca.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze, przede
wszystkim szybko. Podobały mi się opisy, które były naprawdę zabawne. Nie były
one stworzone na siłę, tylko wydawały się być bardzo naturalne. Wiele scen
sprawiało, że pojawiał się u mnie uśmiech, szczególnie zapadła mi w pamięć jedna
ze scen, gdzie kelner myślał, że trafił na bogatą i naiwną starszą panią i
chciał wykorzystać bohaterkę finansowo. Pani Henryka mistrzowsko odwróciła całą
sytuację na swoją korzyść.
Według mnie w książce pojawiają się elementy ironii np.
„to jest oryginalna torebka od GRUBCZINIEGO”, samo imię i nazwisko aktorki. Wszystko
to sprawiało, że sytuacje stawały się bardziej komiczne.
„Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie” jest dobrą
książką z poczuciem humoru i dystansem do świata.
Chętnie przeczytam drugą część, która wnioskując po
zakończeniu tej książki pewnie się pojawi.
Jeżeli lubicie komedie to książka powinna się Wam
spodobać.
Polecam
METRYCZKA
KSIĄŻKI:
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Lira
Data
premiery: 09.05.2018
Liczba
stron: 336
Cena
z okładki: 29,99 zł

Komentarze
Prześlij komentarz