Bohaterowie:
Arienne – jest młodą
czarodziejką. Mimo młodego wieku jest bardzo inteligentna,
wrażliwa, ale też odważna. Dziewczyna trafia do Ravillonu
miejsca, gdzie kobiety są najniżej w hierarchii, ale jest to jedyne
miejsce, w którym może chociaż przez chwilę znaleźć schronienie
i ukryć swoją prawdziwą tożsamość.
Severo – Mistrz Walk,
Wielki Kat Związku. Przystojny mężczyzna, ale mimo urody jest
bardzo brutalny i niebezpieczny, budzi postrach wśród swoich
towarzyszy. Najlepszy najemnik Związku.
Arienne musi wykorzystać
swój spryt i zdolności, żeby dostać się, jako adeptka do
Ravillonu – świata, w którym rządzą mężczyźni. Nie jest to
odpowiednie miejsce dla kobiet ze względu na to, że nie ma w nim dla nich szacunku, a spotkać je może tylko poniżenie. Młoda czarodziejka wzbudza zarówno zachwyt swoją
urodą, jak i wstręt ze względu na to, że naraziła się kilku
Związkowcom. Przeznaczenie sprawiło, że trafiła pod protekcję
Mistrza Severo i jest skazana na jego łaskę. Okazuje się, że ich
Los był dawno zaplanowany i są sobie Przeznaczeni. Na początku nie jest to
oczywiste dla Severo, ale każda spędzona chwila z Arienne sprawia,
że Mistrz Walk zmienia swój charakter, a przy okazji zaczyna
odkrywać prawdę o sobie. Tym dwojgu zaczyna grozić ogromne
niebezpieczeństwo ze względu na to, że coraz więcej osób ich
szuka, a do tego między nimi rodzi się Zakazane Uczucie, które
jest surowo karane. Czy Los będzie dla nich łaskawy i czy
spełni się ich Przeznaczenie?
Przemyślenia:
„Klątwa
przeznaczenia” zainteresowała mnie już jakiś czas temu, ale
czekałam na odpowiedni moment, żeby kupić książkę i ją
przeczytać.
Muszę
Wam powiedzieć, że po przeczytaniu pierwszych stron wiedziałam, że
książka raczej będzie mi się podobać, ale nie spodziewałam się
tego, że tak bardzo mnie pochłonie. Powiem więcej, jak skończyłam ją
czytać to starałam się przypomnieć, kiedy ostatni raz książka
zrobiła na mnie takie ogromne wrażenie i było to naprawdę dawno
(liceum, jak przeczytałam „Potop” Henryka Sienkiewicza). W moim
przypadku od początku zżyłam się z bohaterami „Klątwy przeznaczenia”, a w momencie, gdy musiałam oderwać się od
czytania to ciągle zastanawiałam się, co będzie dalej, myślałam
i sama tworzyłam różne scenariusze tej historii.
Uważam,
że w tej książce nie trzeba przeczytać pierwszych stu stron, żeby
akcja jakoś zaczęła się rozwijać, bo już od pierwszej strony
mamy do czynienia z historią, która jest przede wszystkim ciekawa, budząca napięcie, a za tym idzie chęć poznania całej tej historii.
Odnośnie
dialogów to bardzo mi się podobał humor, który się w nich pojawiał
– trafił w mój gust. Wiele razy uśmiechałam się do siebie przy
czytaniu. Nie było też bohaterów, którzy są po prostu
denerwujący (czasami mam tak przy czytaniu, że główni bohaterowie
średnio przypadną mi do gustu).
Chciałabym
też podkreślić, że to nie jest lekki, żartobliwy romans,
ponieważ w „Klątwie przeznaczenia” jest bardzo dużo
brutalności i wulgarności, ale w takim świecie żyją ci
bohaterowie.
Cieszę
się, że dopiero teraz zdecydowałam się na przeczytanie tej
książki ze względu na to, że nie będę musiała długo czekać
na drugi tom, który ukaże się 25.10.2018. Otrzymałam też informację, że drugi tom jest lepszy od pierwszego
i pomyślałam sobie: że skoro „Klątwa przeznaczenia” jest
według mnie bardzo dobra to ciekawi mnie, jakie emocje wzbudzi we mnie „Korona przeznaczenia”.
Tak
już zupełnie na marginesie zastanawiam się coraz częściej nad
tym, że po co szukać autorów zagranicznych, gdzie ostatnio
czytając takich, czuję jakiś niedosyt, jak na własnym podwórku
mamy takich autorów i takie książki, które są według mnie
lepsze.
Metryczka książki:
Wydawnictwo:
Novae Res
Data
premiery:
08.03.2017
Ilość
stron:
812
Cena
z okładki:
44 zł

Komentarze
Prześlij komentarz