Przejdź do głównej zawartości

Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka - "Klątwa przeznaczenia"



Bohaterowie:

Arienne – jest młodą czarodziejką. Mimo młodego wieku jest bardzo inteligentna, wrażliwa, ale też odważna. Dziewczyna trafia do Ravillonu miejsca, gdzie kobiety są najniżej w hierarchii, ale jest to jedyne miejsce, w którym może chociaż przez chwilę znaleźć schronienie i ukryć swoją prawdziwą tożsamość.
Severo – Mistrz Walk, Wielki Kat Związku. Przystojny mężczyzna, ale mimo urody jest bardzo brutalny i niebezpieczny, budzi postrach wśród swoich towarzyszy. Najlepszy najemnik Związku.

Arienne musi wykorzystać swój spryt i zdolności, żeby dostać się, jako adeptka do Ravillonu – świata, w którym rządzą mężczyźni. Nie jest to odpowiednie miejsce dla kobiet ze względu na to, że nie ma w nim dla nich szacunku, a spotkać je może tylko poniżenie. Młoda czarodziejka wzbudza zarówno zachwyt swoją urodą, jak i wstręt ze względu na to, że naraziła się kilku Związkowcom. Przeznaczenie sprawiło, że trafiła pod protekcję Mistrza Severo i jest skazana na jego łaskę. Okazuje się, że ich Los był dawno zaplanowany i są sobie Przeznaczeni. Na początku nie jest to oczywiste dla Severo, ale każda spędzona chwila z Arienne sprawia, że Mistrz Walk zmienia swój charakter, a przy okazji zaczyna odkrywać prawdę o sobie. Tym dwojgu zaczyna grozić ogromne niebezpieczeństwo ze względu na to, że coraz więcej osób ich szuka, a do tego między nimi rodzi się Zakazane Uczucie, które jest surowo karane. Czy Los będzie dla nich łaskawy i czy spełni się ich Przeznaczenie?

Przemyślenia:

Klątwa przeznaczenia” zainteresowała mnie już jakiś czas temu, ale czekałam na odpowiedni moment, żeby kupić książkę i ją przeczytać. 
Muszę Wam powiedzieć, że po przeczytaniu pierwszych stron wiedziałam, że książka raczej będzie mi się podobać, ale nie spodziewałam się tego, że tak bardzo mnie pochłonie. Powiem więcej, jak skończyłam ją czytać to starałam się przypomnieć, kiedy ostatni raz książka zrobiła na mnie takie ogromne wrażenie i było to naprawdę dawno (liceum, jak przeczytałam „Potop” Henryka Sienkiewicza). W moim przypadku od początku zżyłam się z bohaterami „Klątwy przeznaczenia”, a w momencie, gdy musiałam oderwać się od czytania to ciągle zastanawiałam się, co będzie dalej, myślałam i sama tworzyłam różne scenariusze tej historii.
Uważam, że w tej książce nie trzeba przeczytać pierwszych stu stron, żeby akcja jakoś zaczęła się rozwijać, bo już od pierwszej strony mamy do czynienia z historią, która jest przede wszystkim ciekawa, budząca napięcie, a za tym idzie chęć poznania całej tej historii. 
Odnośnie dialogów to bardzo mi się podobał humor, który się w nich pojawiał – trafił w mój gust. Wiele razy uśmiechałam się do siebie przy czytaniu. Nie było też bohaterów, którzy są po prostu denerwujący (czasami mam tak przy czytaniu, że główni bohaterowie średnio przypadną mi do gustu).
Chciałabym też podkreślić, że to nie jest lekki, żartobliwy romans, ponieważ w „Klątwie przeznaczenia” jest bardzo dużo brutalności i wulgarności, ale w takim świecie żyją ci bohaterowie.

Cieszę się, że dopiero teraz zdecydowałam się na przeczytanie tej książki ze względu na to, że nie będę musiała długo czekać na drugi tom, który ukaże się 25.10.2018.  Otrzymałam też informację, że drugi tom jest lepszy od pierwszego i pomyślałam sobie: że skoro „Klątwa przeznaczenia” jest według mnie bardzo dobra to ciekawi mnie, jakie emocje wzbudzi we mnie „Korona przeznaczenia”.

Tak już zupełnie na marginesie zastanawiam się coraz częściej nad tym, że po co szukać autorów zagranicznych, gdzie ostatnio czytając takich, czuję jakiś niedosyt, jak na własnym podwórku mamy takich autorów i takie książki, które są według mnie lepsze.

Metryczka książki:
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 08.03.2017
Ilość stron: 812
Cena z okładki: 44 zł


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Carlos Ruiz Zafón - „Labirynt duchów”

„Labirynt duchów” jest ostatnią częścią cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Powieść ma prawie 900 stron… Początkowo trochę się przeraziłam jej objętością. Zastanawiałam się, czy historia nie będzie zbyt rozwlekła. Teraz wiem, że się myliłam. Książkę czyta się bardzo szybko, w pewnym momencie żałowałam, że już się skończyła.    Tym razem Carlos Ruiz Zaf ó n przenosi nas do Barcelony lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, gdzie po raz pierwszy poznajemy bohaterkę – Alicję Gris. Tajemnicza agenta, której zostaje powierzone zadanie odnalezienia ministra kultury Mauricia Vallsa. Pomaga jej Vargas, który jest kapitanem policji, a tropy prowadzą ich do księgarni Sempere i Synowie. Pojawiają się kolejne niewiadome w sprawie i  nowe intrygi. Czy uda im się rozwiązać zagadkę: „Twój czas się kończy. Masz ostatnią szansę. Przy wejściu do labiryntu”? Ja już znam odpowiedź, a Ciebie odsyłam do książki 😏 W książce tej zostały scalone wszystkie wątki poruszane w poprzedni...

Podsumowanie 2018 roku

Dawno nie dodawałam, żadnego wpisu na blogu, dlatego postanowiłam zrobić krótkie podsumowanie roku 2018. Pokrótce Wam opowiem, co się wydarzyło u mnie pod względem czytelniczym.  Przede wszystkim założyłam bloga, który stał się realizacją mojego marzenia, żeby pisać krótkie przemyślenia na temat książek. Naprawdę myślałam o tym przez wiele lat i dopiero w tym roku swoje myśli zmieniłam w czyny.   Niestety, jak to była w życiu ostatnio miałam kilkumiesięczną przerwę w tym pisaniu, ale mam nadzieję, że w 2019 będę dodawać wpisy regularnie.  Jeżeli chodzi o ilość przeczytanych książek to moje statystyki czytelnicze poszły bardzo w górę. Mam porównanie, ponieważ od kilku lat spisuje sobie każdą książkę, którą przeczytałam w danym roku i śmiało mogę powiedzieć, że był to dla mnie bardzo dobry rok czytelniczy.  W roku 2018 prowadziłam też zaciętą rywalizację „kto przeczyta więcej książek” z moim Tatą. Nieskromnie powiem, że wyścig ten wygrałam, ale Tata ...