Honorata Małkowska – prawie czterdziestoletnia
samotna kobieta. Lekarz – pulmonolog z delikatnym pociągiem do alkoholu i z
ponad przeciętnym poczuciem humoru.
Bohaterkę poznajemy w czasie spotkania
towarzyskiego z kolegą po fachu, który jest zafascynowany jej wdziękami.
Honorata stara się być odporna na jego zaloty, co przychodzi jej z wielkim
trudem.
W jednym z lokali wpada na nieznajomego mężczyznę, a ich znajomość rozpoczyna się w
dość zabawnych okolicznościach. Jak się później okaże jest to dziennikarz –
Marceli, który wciągnie bohaterkę w swoje dziennikarskie śledztwo, którego
motywem przewodnim będzie Mick Jagger i dawna miłość Honoraty – Wojtek. Całe te
dochodzenie będzie prowadzone w sposób bardzo amatorski, z wieloma błędami i
zabawnymi sytuacjami i będzie to powrót do przeszłości bohaterki.
Przemyślenia
Muszę przyznać, że książka „O miłości bez
litości” pozytywnie mnie zaskoczyła. Przede wszystkim podoba mi się humor,
który jest wpleciony w dialogi bohaterów. Można nawet dostrzec elementy
czarnego humoru, co mi osobiście przypadło do gustu. Ważne jest to, że opisy
sytuacji fajnie współgrają z dialogami, co sprawia, że przy czytaniu pojawia
się uśmiech.
Następną zaletą tej książki jest użyte słownictwo,
związki frazeologiczne np. „dostać harbuza”. Mam wrażenie, że takie zwroty i
używane słownictwo coraz rzadziej można spotkać we współczesnej literaturze.
Czytając książkę widać przygotowanie
pisarki do poruszanego tematu. Obrazuje to wątek dotyczący himalaizmu np.
podejmowanych prac zarobkowych (mowa tutaj o Wojtku). Podobnych zajęć „łapali
się” polscy himalaiści, żeby zarobić pieniądze
na swoje wyprawy w Himalaje i utrzymanie. Dodaje to realizmu opisanych zdarzeń
przy czytaniu.
Jest jednak jedna rzecz, która mi się nie
podobała w tej książce, a mianowicie jej zakończenie. Osobiście nie przepadam
za zakończeniem otwartym. Niby można się domyśleć tego, co stało się dalej, ale
nie ma się do końca pewności, że przy ponownym czytaniu nie pojawi się zupełnie
inna interpretacja tego zakończenia.
!!!Uwaga!!! przed rozpoczęciem czytania wyszłam
z założenia, że będzie to lekka komedia obyczajowa. Oczywiście, że czytając
było sporo uśmiechu, ale „O miłości bez litości” niesie ze sobą pewnego rodzaju
morał. Pozycja ta ma dla mnie słodko-gorzki charakter i skłania do pewnej
refleksji. Dostrzegalna jest pewna przestroga, że idealne wyobrażenie jakieś
osoby może zaważyć na całym życiu i relacjach, które można nawiązać w przyszłości.
Honorata przekonała się o tym na własnej skórze, że przez 10 lat żyła złudzeniem
o swojej prawdziwej miłości, a gdy wreszcie miłość ta ponownie zapukała do jej
drzwi, to okazało się, że jest jedynie rozczarowaniem.
Uważam, że książka jest godna polecenia i
zachęcam Was do jej przeczytania.
Metryczka
książki:
Wydawnictwo: Książnica
Data premiery: 03.04.2019
Liczba stron: 304
|
Cena z okładki: 34,90 zł
Za
egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Książnica.

Komentarze
Prześlij komentarz